Witaj na Blogu „Firma Jest Kobietą”

Dlaczego średni poziom cen twoich produktów i usług może z łatwością zmieść Cię z rynku?

Witaj, z tej strony Ania z Firma jest Kobietą

Gdy pisałam ten artykuł siedziałam sobie w Kawiarni na warszawskim Ursynowie, myślami szykowałam się już do kilkutygodniowego wyjazdu do Grecji ale jednocześnie wracałam myślami do momentu w 2017 roku, który niemal zmiótł mnie z rynku i uśmiecham się pod nosem, bo była to jedna z najbardziej wartościowych lekcji a wnioski z niech sprawiły, że biznes w 2018 pod kątem dochodu i pieniędzy jakie wyjmowałam z firmy potroiły się.

Tak więc zaczynamy z błędem/lekcją nr 2 pokazującym jak o mało nie zniknęłam z rynku w 2017 roku.

A co było tym błędem?

Był nim poziom cen! Zaskoczona? może, bo przecież ja nigdy nie miałam niskich cen w swoim biznesie a teraz jestem orędowniczką cen wysokich skierowanych do segmentu klienta premium i tworzenia produktów i usług premium o wysokiej marży.

Więc cóż to był za błąd, jeśli nie były to niskie ceny i niska marża? Czy może być coś gorszego od niskich cen i niskiej marży?

Tak, średnie ceny i średnia marża!

I uwaga, bynajmniej nie dlatego, że średnia marża przy moich możliwościach zasięgu nie dawałaby mi odpowiedniego wyniku! Tu wszystko się zgadzało pod kątem finansowym, możliwościami finansowymi segmentu klienta, dojrzałością mojego biznesu jeśli chodzi o możliwości dotarcia do odpowiedniej liczby osób.

No więc co się stało? Czego nie przewidziałam?

No powiem Ci szczerze, że okazało się, że trafiłam w tą część rynku, na której było najciaśniej. Trafiłam na najbardziej nasyconą część rynku. Czyli na tą, gdzie nie tylko panowała największa konkurencja innych coachów i mentorów biznesowych (to może nie byłby aż taki problem, bo jednak zawsze moja marka odróżniała się mocno od innych). Ale również trafiłam do tej części segmentu klienta średnio zamożnego, do którego skierowana jest ponad 80% ofert z innych branż.

Innymi słowy miliony reklam z ofertami kieruje się do tego samego portfela.

A wiadomo, że budżet domowy, czy nawet biznesowy danego segmentu klienta nie przypomina torebki Hermiony Granger z Harrego Potera. Co więcej ten segment klienta podejmuje zupełnie inaczej decyzje niż segment klienta premium. Tu odbywa się selekcja, co, kiedy i gdzie. Bo nie na wszystko, w tym samym czasie stać klienta.

Więc w tym czasie przegrywałam np z zepsutym piecem, potrzebnym remontem lokalu, potrzebą zadbania o własne zdrowie, lub wakacjami marzeń!

I to wszystko sprawiło, że konwersja z potencjalnego klienta na rzeczywistego klienta leciała na łeb, na szyję!

Ale to nie wszystko, jak się domyślasz najnormalniej w świecie zwiększyłam swój nakład pracy w ramach aktywnego marketingu i promocji, by moje cele finansowe się zgadzały. No i oczywiście koniec końców, wygenerowałam te pieniądze, które chciałam generować ale… zupełnie innym kosztem.

Kosztem przemęczenia, spadku energii i liźnięcia wypalenia zawodowego. A że w tym czasie mój mąż podjął się projektu u klienta w innym mieście i od niedzieli od 17:00 do piątku do 23:30 musiałam sama ogarniać dom, zawożenie dzieci do szkoły, rozwożenie ich na zajęcia dodatkowe, spędzanie z nimi czasu, uczenie ich no i biznes oczywiście. Znasz to może?

Tak, pamiętam grudzień 2017, gdzie zadałam sobie pytanie – no to jak dalej? Rzucasz to, czy zmieniasz produkty, ceny i jednak segment klienta?

Co zrobiłam? No cóż skoro piszę do Ciebie, a projekt Firma jest Kobietą ma się dobrze jak i ja, to odpowiedź jest chyba jasna 🙂

A ty? Jakie Ty masz ceny? Czy czujesz, że jest mnóstwo ofert do twojego segmentu klienta i masz czasem wrażenie, że tyle tego jest na rynku, że twój klient ma trudność z tym by Cię usłyszeć?

Jeśli tak – to sprawdź swoje ceny i produkty – może to czas na zmiany i u Ciebie?

Trzymaj się ciepło

Ania

P.s. A jeśli twój biznes w ostatnich latach wystrzelił a wraz z dynamicznym wzrostem przychodów (obrotów), czujesz, że nie masz finansowej kontroli nad biznesem i wciąż żonglujesz pieniędzmi, by móc pokrywac wszystkie koszty i nie zawsze możesz wypłącac sobie pieniądze z firmy jakie byś chciała, to jest to niemal ostatni dzwonek na ustabilizowanie biznesu przed dalszym skalowaniem i wzrostem. 

 

Jeśli nie wiesz od czego zacząć stabilizowanie sytuacji, na co zwróćić uwagę, co trzeba przeliczyć a chciałabyś uzyskać nie tylko jasny plan działania ale też otrzymać diagnozę w twoich liczbach a przez to i w strategii powoduje tą niestabilność, chaos, zonglowanie i nieprzewidywalność to zapraszam Cię na jednorazową konsulację podczas której 

 

  1. Na podstawie odpowiedzi na pytania wysłane przed stpotkaniem, przeanalizuję  twoją sytuację biznesową i powiem co jest źródłem dzisiejszych problemów,
  2. Pokaże Ci, jakie kroki trzeba podjąć, byś mogła osiągnąć swoje cele biznesowe i ustabilizowac biznes, by móc go dalej bezpiecznie rozwjać
  3. Sprawdzić czy i jak mogę Ci pomóc je jak najszybciej wdrożyć.

Jeśli po konsultacji zdecydujemy się dalej współpracować, koszt konsultacji odejmiemy od kwoty programu mentoringowego.

Jeśli zaś współpracy nie podejmiemy, wyjdziesz z planem i informacją co potrzebujesz zrobić w swoim biznesie, by zrealizować swoje cele!